30 października 2017

Targi... Targi Książki... w Krakowie. I po Targach...| Relacja no.1| 2017 #3


Witajcie!
Dzisiaj przychodzę do Was z postem podsumowującym mój wyjazd do Krakowa, a co za tym idzie, kolejną 21. już edycję Krakowskich Targów Książki!


Na Krakowskich Targach byłam po raz 4 (po raz pierwszy byłam w październiku 2014), więc to nie była moja pierwsza styczność z tym kulturalnym wydarzeniem, czy też miejscem, gdzie się od dłuższego czasu odbywają.

Mój wyjazd był pełen niespodzianek...
Po pierwsze...
Na Targi planowałam jechać Polskim Busem, ale jak to zwykle bywa, los płata figle... Wyszłam z domu przed 7, przemieściłam się tramwajem do metra [Młociny] i ruszyłam w stronę Metra Wilanowska, gdzie był odjazd Polskiego Busa do Krakowa. 

Jednak, po przejechaniu mniej więcej połowy tej trasy, metro odmówiło posłuszeństwa, a było 25 po 7 i zmuszona byłam wysiąść i zamówić taksówkę. Zamówiłam i czekałam, a po 10 minutach otrzymałam informację, że nie mają wolnych kierowców. Wiedziałam już, że na 8 nie zdążę, więc ruszyłam w stronę Dworca Centralnego i stamtąd udało mi się dotrzeć do celu, na stację Kraków Główny tuż przed 12 [a PB bym była 12:51]. Zaniosłam swoją ciężką walizkę na miejsce noclegu i w końcu mogłam ruszyć na Targi...
Pierwszego dnia Targów, w czwartek, nie miałam praktycznie żadnych planów, do kogo pójść, choć koniec końców, przystanęłam koło O. Leona Knabita, który podpisał mi kolejną książkę "Slow Life" [która praktycznie jest mojej babci, która to mi ją oddała po przeczytaniu].

Poza tym jednym przystankiem do Niego, pozostałe, a raczej wcześniejsze przystanki przy stoiskach, były związane z oglądaniem i ... kupowaniem ;)

Pierwszym wydawnictwem, u którego się znalazłam, było stoisko Novae Res.

 Zakupiłam tam tego dnia 3 książki, w tym jedna dla Marceli z bloga Mirror of Soul, która obawiała się, ze nie będzie już ich w sobotę, gdy do Krakowa przyjedzie i się tam pojawi. Ta książka, którą Ona chciała, było "Love Line" autorstwa Niny Reichter (ja swój egzemplarz otrzymałam pocztą kilka dni wcześniej. jak, to dowiecie się ze stosika za kilka dni). Poza tą pozycją, były też premiery ostatnich tygodni, takie jak "W szponach szaleństwa" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, a także "Kelner" mojego kolegi-blogera a teraz już także autora, Przemysława Garczyńskiego.
Po Novae Res, przeszłam do Czarnej Owcy, gdzie zakupiłam 10. część serii Camilli Lackberg, pt. "Czarownica" - w oprawie pasującej do pozostałych Tomów, które posiadam -> czarnej.
Potem był miły przystanek na stoisku wydawnictwa Filia, gdzie zabrałam ze sobą trzy tytuły, których premiery będą dopiero w przyszłym miesiącu. Były to: dwie premiery 8.11, czyli"Siła, która ich przyciąga" Brittainy C. Cherry i "Większość bezwzględna" Remigiusza Mroza (seria, zapoczątkowana przez "Wotum nieufności"[premiera styczeń 2017]), a także niespodzianka od niezastąpionego duetu pisarskiego, a mianowicie Magdaleny Witkiewicz i Alka Rogozińskiego pod tytułem "Pudełko z marzeniami"[premiera 18.11.17].
Następnie odwiedziłam dwa kolejne wydawnictwa, które odwiedzam na każdych Targach, na których jestem, nawet jeśli połowicznie[na dwa dni]. A mianowicie... Wydawnictwo Poznańskie, czyli Czwartą Stronę, gdzie zakupiłam książki czterech autorek. Samych autorek! 
Były to:
"Bądź przy mnie zawsze" Agaty Przybyłek, "Zakochaj się, Julio" Natalii Sońskiej, "Gra o wszystko" Joanny Opiat-Bojarskiej oraz najnowszą premierę, czyli "Z popiołów" Martyny Senator.
A drugim wydawnictwem było oczywiście - SQN! I stamtąd zakupiłam i zabrałam ze sobą kolejne książki pisanych przez Panie.
A mianowicie:
"Pasażerka" Alexandry Bracken;
Ostanio wydaną, dosłownie sprzed kilku dni - "Rozgrywkę"autorstwa J. Sterling;
A także "Ciemną stronę" Tarryn Fisher (która ma premierę w listopadzie);

Poza tymi wydawnictwami, zakupiłam jeszcze tego dnia 7 innych książek [by nie stać w kolejkach, a raczej zatorach, w weekend]...
A były to:
- "Pod skórą" Agaty Czykierdy-Grabowskiej, 2 części serii "Zdobyć Rosie" autorstwa Kirsty Moseley -> wszystkie zakupione na stoisku księgarni Nieprzeczytane.pl;
- 2 książki ze stoiska wydawnictwa Otwartego i to dwie ksiązki Colleen Hoover: "It Ends with Us" oraz wydanie papierowe, którego miało nie być, a mianowicie "Szukając Kopciuszka"; Dodatkowo otrzymałam plakat.
- 2 książki Autorki piszącej pod dwoma pseudonimami: książka Augusty Docher "Najlepszy powód by żyć"(wyd. OMG books), a także ksiązkę Beaty Majewskiej "Zdążyć z miłością" (wyd. Książnica/Publicat);
Miałam chrapkę również na egzemplarz z wydawnictwa Kobiecego, z  którego to książki kocham, a mianowicie na "Przebudzenie Olivii" i "Gwiazdora" zagranicznego duetu pisarskiego, w tym Laurelin Paige, znanej z serii "Uwikłani". Jednak w czwartek powiedziałam "Dość" i wyszłam ok. 15-15:30 z Targów i wróciłam z trzema torbami (w tym 2 wypchane po brzegi) do hostelu.
Tam rozpakowałam je, porobiłam zdjęcia, a potem ustawiłam stosiki na kolejne trzy dni. Wyszło mi, że na piątek do podpisania mam 5 pozycji, na niedzielę 4, a na sobotę aż 22.
Po spakowaniu ich do toreb, plecaka i walizki, poszłam na spacer... a po spacerze do Empiku, gdzie skusiłam się na pozycję nie dokońca taką jak zwtkle, a mianowicie na "Smakoterapię" Iwony Zasuwy, znanej z głosu u boku Kayah od wielu lat. 
A przy okazji, w końcu zakupiłam płytę Marcina Januszkiewicza pt:"Osiecka po męsku", wydaną 20. października, czyli w przed ostatni piątek tego miesiąca.

Na koniec wieczoru, wpadłam na pomysł prezentu dla babci i od razu go zapisałam w telefonie, ale czy on się ziścił....?
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Nadszedł piątek, a co za tym idzie... Drugi dzień KTK!
Zaplanowanych miałam 6 Autorów i jedną instagramową dziewczynę, a także spotkanie dla blogerów z grupą wy.
Na TK byłam kilka minut po dziesiątej i od razu poszłam zrobić zdjęcia dla Natalii P.
Potem przechodziłam się po obu halach i stoiskach, by zabić czas... Byłam przy stoisku gdzie przesiadywał O. Leon, przysiadłam na stoisku obok i pewne targowiczki myślały że jestem z tego stoiska :)
Przynajmniej odpowiedziałam zgodnie z prawdą, to, o co pytały...
Punkt 12 stawiłam się na spotkaniu zorganizowanym przez GW Publicat, aby posłuchać pani Małgorzaty o tym, co do tej grupy należy [i jakie książki dane wydawnictwo ma] i jakie preferencje dot @ preferują, itp. 

Na spotkaniu również otrzymałam pierwsze 3 książki w ładnej torbie a'la prezentowej, gdzie znalazły się takie tytuły jak:
- "Pierwszy śnieg" [okładka filmowa];
- 350 przepisów Detoks;
oraz
"Nasze kochane święta';

Po skończeniu spotkania, ruszyłam na spotkanie z Magdaleną Witkiewicz, która pierwsze co do mnie powiedziała to: "Dziś pamiętam, jak masz na imię" :) Na stoisku od deski do deski, złożyła mi podpis w moim egzemplarzu "Pudełka z marzeniami", którą napisała wspólnie z Alkiem Rogozińskim,

Następnie ruszyłam pod salę Wiedeń B, gdzie czekałam na podpisywanie książek N. Sparksa. Miałam 3 h czekania i 3 książki do podpisu - ze wszystkich 20 wydanych, ale koniec końców, podpisałam tylko jedną, w której były trzy powieści autora.

Po spotkaniu z zagranicznym Autorem, skierowałam się w stronę wyd. in rock i stanęłam w kolejnej kolejce, tym razem do muzyka - Muńka Staszczyka.

Wokalista T.Love się kilka minut spóźnił [ nie to co spotkanie Nicholasa Sparksa o 15-20 min], ale po dostaniu się do niego, cieszyłam się ze zdobycia Autografu w promowanej książce.

Po In rock'u, poszłam na spotkanie z kolegą - blogerem, a także od kilku tygodni Autorem, by podpisał mi swoją debiutancką powieść pt: Kelner.

Postałam przy nim kilka minut, aby potem pójść do Czwartej Strony by podpisać u pewnej autorki książkę przywiezioną z Warszawy. Jedna ja, jak to ja, nie mogłam się obyć bez zakupu najnowszej, przedpremierowej książki. O kogo chodzi? O Gabrielę Gargaś. Jedna przy zakupie tej nowej "Wieczór taki jak ten", kupiłam również i książkę innej autorki, która to akurat wtedy siedziała przy stoliku, a mianowicie Agnieszki lis i jej "Jutro będzie normalnie" i został on podpisany przez Autorkę.

Po obu spotkaniach, zajrzałam do filii, gdzie przesiadywała Justyna z Fp i Instagrama Ona Czyta i tam spędziłam ostatnie minuty z pobytu drugiego dnia Targów 2017

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 
A Wieczorem, po Targach, razem ze znajomą blogerką Gosią, poszłyśmy na spotkanie z Autorkami... A miałyśmy do wyboru 2: spotkanie z Beatą [Augusta Docher/Beata Majewska] i Kasią [K.N. Haner] w jednym miejscu, albo ponowne spotkanie z Agnieszką Lis, a także dwoma innymi polskimi paniami pisarkami. Dałam wybór Jej i ona zdecydowała się na to drugie spotkanie.
Tymi dwoma polskimi pisarkami, poza Agnieszką Lis, były... Izabela Frączyk oraz Agnieszka Walczak-Chojecka. 
Poza nimi, były inne książkoholiczki: Ania, Justyna, Eleonora, Ania, Magda z chłopakiem, a także Gabrysia - córka Agnieszki z chłopakiem
Miło tak spędziło się czas i tuż przed północą wróciłyśmy do pokoju...

A jakby nie było zbyt miłe zakończenie tego dnia, to ja, zdolna ja, zgrałam zdjęcia z Aparatu na mój mały laptop i jakimś cudem one kilka minut później się usunęły.
Całe 131 zdjęć, w tym zdjęcia ze Sparksem, z Magdą W. Agą Lis, Gabriela Gargaś, czy zdjęcia dziewczyn ze spotkania z Ona czyta oraz zdjęcia dla Natalii, które panowałam ponownie wykonać je w sobotę/niedzielę.
Jeden plus soboty - możliwość spotkania Marceli, a jednym z minusów - tłum i tłok...

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - 

 to jest I część relacji z 21. Międzynarodowych Targów Książki...
Kolejna, zawierająca kolejne dni, będzie niebawem... ale najprawdopodobniej już w listopadzie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Disqus for recenzje wedlug natalii