11 listopada 2018

"Drzazgi" Joanna Bartoń | Zaczęte ...i... Przeczytane!(?) | #Zaczytana 2018!

Witajcie!

Dziś, w święto Odzyskania Niepodległości, przychodzę do Was z Opinią o książce, która dostałam do recenzji w zeszłym miesiącu.

Jednak nadal, nawet do teraz nie wiem co o niej napisać.

Zapraszam serdecznie do przeczytania opinii o książce Drzazgi Joanny Bartoń
Wydawnictwa Janka!
Jak już wiecie, w na początku PAŹDZIERNIKA, z Wydawnictwa Janka otrzymałam do przeczytania i napisania recenzji książkę Joanny Bartoń pt. Drzazgi.

Jednak ten ostatni okres czasu, cały, a zwłaszcza od 22 października, miałam wielką niemoc i w związku z tym, nie mogłam żadnej książki doczytać do końca.

 Tak samo miałam i z Tą książką.
Czytałam ją fragmentami i po jakimś czasie odkładałam...
I nadal jej jeszcze nie skończyłam, ale doszłam do pewnego momentu, w którym poczułam, ze mogę Wam moje odczucia opisać i zawrzeć w mojej recenzji - choć nie uważam, że można tak to nazwać.

--------------------------------------__________________-----------------------------------
 Drzazgi Joanna Bartoń
Historię zawartą w książce, poznajemy nie od początku, tylko tak bardziej od środka. Historię kobiety - Liliany Hipner, samotnej matki młodego człowieka, który popełnił zabójstwo. Jej partner, a jego ojciec, zginął kilka miesiecy przed tym wydarzeniem, nazywanym "tą ŚRODĄ".
Ona, zamknięta w swoim świecie - okaleczona emocjonalnie, musi się zmierzyć ze wszystkim, co daje jej los : opinią publiczną skłonną do potępienia a nieskłonnej do zrozumienia. 
A przede wszystkim do analizy własnego życia - przeanalizowania związków z najbliższymi ludźmi, a najbardziej relacji z matką.

Autorka zawarła w tych niecałych 200 stronach, jej historię, opisując wydarzenia naprzemiennie, dzieląc je na 3 rozmiary czasowe - WTEDY, TERAZ i PRZEDTEM.


Pokazując tę historię,ukazuje to,że każdy może trafić na podobne Drzazgi we własnym życiu.
A także to, że nie ma ludzi idealnych, u każdego może się pojawić pewne zdarzenie, które wywróci życie nie tak, jak tego zaplanowaliśmy lub tego chcieliśmy.

W ksiażce Autorka ukazuje też tą wielkomiejskie życie nocne miast takich jak Łódź, Kraków, a także Wybrzeża, wsi, jak i emigracji na Wyspach Brytyjskich.
--------------------------------------__________________-----------------------------------
PODSUMOWUJĄC...
Jeśli ktoś lubi poznawać historię od środka, a nie tak jak najczęściej bywa od początku, to ta książka może się spodobać.
Jednak moja "reakcja" na książkę Autorki, w tym względzie jest na nie... 
Czytając ją, czasami musiałam wracać prawie do początku i nie wszystko mogłam zapamiętać.
Może to ta moja niemoc, jaka obecnie się mnie trzyma i w przyszłości jeszcze raz do niej zajrzę i wtedy ta książka się bardziej spodoba, a może zostanie tak jak teraz.
Okaże się, na pewno za jakiś czas do tego wrócę.

I jeśli coś się zmieni, to gdzieś tą zmianę umieszczę, np w jakimś podsumowaniu...


--------------------------------------__________________-----------------------------------
A Wy?
Czytaliście tę pozycję ? 
Jak Wam się podobała?

Chętnie się tego dowiem.

Tymczasem...
 Zapraszam do komentowania...
I..
Do Napisania!

Natalia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Disqus for recenzje wedlug natalii