10 maja 2019

PODSUMOWANIE 2019! | IV | KWIECIEŃ 2019!

WITAJCIE
Dziś przychodzę do Was ze SPóźnionym Podsumowaniem KWIETNIA

Bez zbędnych zdań...
Zapraszam dalej!

Kwiecień był dla mnie miesiącem bardzo... zaskakującym - tak mogłabym powiedzieć od kilku zdarzeniach z... minionego już, czwartego miesiąca 2019 roku!

Tegoroczny KWIECIEŃ zaczęłam... od Przeczytania pierwszej książki w miesiącu.
A była to 3 część serii królewskiej od Emmy Chase czyli Królewsko obdarowany Autorki.
Zaczęłam ją jeszcze w poprzednim miesiącu - Marcu, ale skończyłam pierwszego dnia kolejnego.
Po zamknięciu książki, zabrałąm się za napisanie notki na blogu, która ukazała się kilka dni później...
Drugiego kwietnia rano, będąc w pracy, zaczęłam czytać kolejną książkę - Jak poderwać drania. Ezekiel Sary Ney i skończyłam ją tego samego dnia wieczorem.

Jest to druga część serii autorki, zapoczątkowana tytułem czytanym przeze mnie w listopadzie zeszłego roku, czyli Jak poderwać drania. Sebastian.
Kolejnym przystankiem kulturalnym w tym, zakończonym już, miesiącu, było wyjście trzeciego dnia do instytucji, jaką jest teatr - Och-Teatr, na sztukę Stowarzyszenie Umarłych Poetów, w której grał między innymi Maciej Musiał czy Wojciech Malajkat.

24h później, wraz z siostrą z Wyboru - Kasią, uczestniczyłyśmy w warszawskim koncercie wokalisty, jakim jest Marcin Spenner, promujący płytę Na czas, która ujrzała światło dzienne miesiąc wcześniej - 1 marca.
Dzień później, 5 marca 2019r., wybrałyśmy się do Domu Kultury Ochoty OKO na recital kolejnego zdolnego człowieka, jakim jest Marcin Januszkiewicz.
Tego samego dnia przeczytałam 3 część serii Srebrny Łabędź  od Amo Jones.

Kolejne dni przepracowałam w pracy i nic ciekawego się nie działo - a nawet miałam jakąś niemoc czytelniczą, gdyż dopiero 9 kwietnia przeczytałam 4 tytuł w Kwietniu.
A zanim to się stało...
6 kwietnia, po pracy, złożyłam z tatą 2 regały na książki :) i na dzień dzisiejszy nadal myślę, co na półce zmienić. Tylko książki na najwyższej półkach zostają książki Katarzyny Puzyńskiej, Remigiusza Mroza i Agnieszki Lingas-Łoniewskiej.
dzień wcześniej, byłam na spektaklu Nerwica Natręctw w Teatrze IMKA.

A tym 4 tytułem przeczytanym dnia 9. kwietnia, była książka Walcząc z ciszą Ally Martinez, przeczytana w formie elektronicznej na czytniku, dzięki posiadania konta na Legimi

Dwa dni później, po książce elektronicznej, przyszedł czas na kolejną część z serii Royal, tym razem to był Royal. Korona ze stali Valentiny Fast.
Tego samego dnia, uczestniczyłam w kolejnym koncercie w Stodole, a mianowicie występie Ani Karwan w ramach debiutanckiej trasy koncertowej w związku z jej debiutanckim albumem, zatytułowanym po prostu Ania Karwan.

Dzień później, nie miałam okazji  przeczytać nowej książki, a uczestniczyłam w solowym koncercie Igora Herbuta wokalisty zespołu Lemon.
Był bardzo kameralny - bilety się sprzedały jak świeże bułeczki, a była ich ograniczona ilość, każdej osobie, która była na koncercie/recitalu - się podobało...
Tego wieczoru, wolałam odczuwać muzykę i emocje Igora, niż uwieczniać to na zdjęciach.

Zanim dotarłam do domu, było już po północy, a ok. 5 wstałam, by wyruszyć tuż po 6 rano na jeden dzień, na Targi książki w Białymstoku.
Było klimatycznie, choć trochę kameralnie w porównaniu z tymi w Warszawie, czy Krakowie.
Więcej w relacji - jest Tu-Taj

Kolejne dni spędziłam w pracy, a w międzyczasie, miałam dwa polejdyncze dni wolne.
15 kwietnia, uczestniczyłam w spotkaniu z Chrisem Carterem - tego dnia też zgubiłam czytnik[i niestety nie wiem gdzie jest];
A dwa dni później, 17 maja...
Przeczytałam kolejną, Szóstą książkę w Kwietniu - a był nią Piorun autorstwa Angel Paine.
A także, tego samego dnia, uczestniczyłam w koncercie Warszawa dla Nauczycieli organizowaną m.in przez wokalistkę Marię Sadowską.
Na scenie, oprócz niej, znaleźli się także:
- Farben Lehre
-Big Cyc -> niestety bez obecności wokalisty - Skiby;
 - Igor Herbut  
-Kayah
- No Logo
- Organek
- Dr Misio
i kilku innych...

 Potem były przygotowania do Świąt Wielkanocnych i same święta, więc nie uczestniczyłam w żadnym wydarzeniu Kulturalnym, ale... czytałam...

Powoli, gdyż 22 kwietnia, w Poniedziałek Wielkanocny przeczytałam niestety Ostatnią 7-mą książkę miesiąca.
A była nią książka Martyny Senator Ósmy kolor tęczy, która nie dała mi spokoju, aż jej nie opisałam na blogu - #Zaczytana

A dwa dni później, wpadłam do biblioteki, na spotkanie z Wojtkiem Chmielarzem.
I tym sposobem, zakończyłam swój kulturalno-czytelniczy miesiąc.

Podczytywałam w międzyczasie kilka tytułów, ale ich z jakichś powodów nie dokończyłam.
A od przeczytania 7mej książki, miałam jakąś niemoc czytelniczą.

--------------------------------------__________________-----------------------------------
A Wam, jak minął Kwiecień?

Piszcie. Chętnie się dowiem

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Disqus for recenzje wedlug natalii